O autorze
dr Marek Porzeżyński - doktor nauk prawnych, prawnik w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr specjalizujący się w prawie nowych technologii, w tym ochronie danych osobowych, jak również w zagadnieniach szeroko pojętego prawa własności intelektualnej, mediów i reklamy.

Jeden z pierwszych w Polsce badaczy zajmujący się prawnymi implikacjami wykorzystania technologii sztucznej inteligencji. Dyrektor Instytutu Badań nad Prawnymi Aspektami Nowych Technologii Future Institute, w ramach którego bada możliwości i implikacje prawne i społeczne wykorzystania najnowszych zdobyczy technologii, w szczególności związane z rozwojem sztucznej inteligencji i robotyki.

Wykładowca wielu uczelni publicznych, jak również prywatnych. W latach 2014-2017 pracownik naukowo-dydaktyczny w Katedrze Prawa Informatycznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Obecnie wykładowca na Uniwersytcie Humanistospołecznym SWPS.

Obecnie nadal rozwija się naukowo w ramach studiów inżynierskich na kierunku Informatyka Stosowana na Politechnice Warszawskiej.




Wszelkie artykuły nie stanowią porady ani opinii prawnej. W szczególności nie mogą być one uznane za stanowisko jakiegokolwiek podmiotu, z którym współpracuje Autor. Opublikowane treści odzwierciedlają jedynie prywatne poglądy Autora.

Czy wejście w życie RODO jest zagrożone?

Czasu do 25 maja coraz mniej a prace legislacyjne nad Polskimi przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych cały czas trwają. Doskonale wiemy, że politycy potrafią procedować niektóre akty prawne bardzo szybko, ale nie wiadomo czy tak będzie i tym razem. Jak to się ma do obowiązywania RODO w Polsce?

Na wstępnie należy zaznaczyć, że tytuł został celowo błędnie sformułowany. Jest to spowodowane coraz częstszymi pytaniami dotyczącymi faktu, czy nieuchwalenie Polskich przepisów wstrzyma wejście w życie ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO). Otóż nie. Nie wstrzyma ponieważ RODO jest aktem prawnym UE w randze rozporządzenia co oznacza, że stosowane jest bezpośrednio. Innymi słowy - nie jest wymagany żaden akt prawa wewnętrznego, który miałby wdrożyć przepisy rozporządzenia w naszym kraju.

Rzeczywiście trwają jednak prace nad dwiema ustawami - ustawą o ochronie danych osobowych i ustawą - przepisy wprowadzające ustawę o ochronie danych osobowych. Pierwszy akt prawny będzie regulował w szczególności działalność Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych , który zastąpi Generalnego Inspektora Danych osobowych oraz podległych struktur administracyjnych. Drugi akt ma natomiast za zadanie dostosować cały rodzimy porządek prawny do nowych przepisów.

O ile uchwalenie projektu ustawy o ochronie danych osobowych przed 25 maja 2018 r. nie wydaje się być zagrożone gdyż akt ten został już skierowany do prac w Sejmie, to w przypadku drugiego projektu należy mieć uzasadnione wątpliwości. Spowodowane jest to tym, że projekt ustawy - przepisy wprowadzające ustawę o ochronie danych osobowych jest w chwili obecnej procedowany przez Komisję do Spraw Europejskich. Posiedzenie wskazanej komisji zaplanowane jest na 18 kwietnia, co oznacza, że omawiany projekt ma szansę trafić do Sejmu RP dopiero pod koniec kwietnia lub na początku maja. Nie wydaje się zatem prawdopodobne aby do 25 maja został on uchwalony.


Ale dlaczego jest to istotne skoro przepisy RODO są stosowane bezpośrednio i nie wymagają implementacji? Ponieważ projektowana ustawa ma za zadanie dostosować do przepisów RODO ok. 200 aktów prawnych. W części z nich chodzi o zmianę odwołań, ale w innych zmiany są daleko idące. Przedmiotem zmian są bowiem również przepisy dostosowujące działalność w ramach niektórych branż do rozwiązań przyjętych w RODO. W tym zakresie trzeba się będzie zatem (najprawdopodobniej przez pewien czas) opierać jedynie na RODO, co może spowodować wiele utrudnień.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...